Syrop z kwiatów bzu

Obok czarnego bzu nie można przejść obojętnie. To roślina pełna sprzeczności. Każda część bzu jest trująca, gdyż zawiera glikozydy cyjanogenne (neutralizowane podczas gotowania i suszenia). Z drugiej strony kwiaty, owoce, kora i korzenie mają właściwości lecznicze. Działają napotnie, przeciwwirusowo i oczyszczająco. Z owoców robi się soki, zupy i wina. Kwiaty można smażyć w cieście, robić z nich lemoniadę lub syrop. 

Podobno nie wolno bzu ścinać, bo w jego korzeniach mieszka duch, czasem dobry, a niekiedy zły. Nie można bzem palić w piecu, bo taki ogień zamiast ogrzać wywołuje… ogniopiór i parcha (chodzi prawdopodobnie o atopowe zapalenie skóry i egzemę). Nawet zapach bzu nie jest oczywisty: dla jednych piękny i kwiatowy, dla innych ciężki i duszący. Być może ta dualna natura czarnego bzu sprawiła, że w wielu mitologiach (np. celtyckiej, germańskiej, słowiańskiej) jest on łącznikiem między światem żywych i umarłych.

Robienie syropu z bzu to dla nas otwarcie sezonu na przetwory. Chociaż w maju zazwyczaj powstały już syropy z mniszka lekarskiego i pędów sosny, to one są jak lekka rozgrzewka. Prawdziwa produkcja zaczyna się właśnie w czerwcu. Nasza wersja syropu jest intensywnie kwiatowa, niezbyt słodka i lekko kwaskowa dzięki owocom pigwowca (ususzonym w poprzednim roku). Świetnym dodatkiem jest mięta, ale należy uważać żeby z nią nie przesadzić, bo niektóre odmiany mięty są bardzo intensywne.

Składniki na litr syropu:

  • 30 sztuk kwiatów czarnego bzu (baldachimów)
  • 200 g cukru lub 200 ml miodu
  • 10 listków łagodnej odmiany mięty np. okrągłolistnej
  • garść (10 g) suszonych owoców pigwowca lub sok z jednej cytryny
  • litr wrzątku

Przepis:

  1. Kwiaty bzu zalać wrzątkiem i odstawić na około 12 godzin.
  2. Kwiaty odcisnąć i przecedzić napar przez gęste sito.
  3. Dodać cukier, miętę i owoce pigwowca (lub sok z cytryny).
  4. Płyn zagotować i odstawić na kilka godzin.
  5. Syrop przecedzić, zagotować i przelać do wyparzonych butelek.

Uwagi:

  • Przygotowanie syropu nie jest czasochłonne. Więcej tutaj czekania niż faktycznej roboty. Z tego względu lepiej od razu zrobić większą ilość.
  • Najlepiej, jeśli krzewy bzu rosły w miejscu niezanieczyszczonym (tzn. z dala od drogi lub opryskiwanych pól uprawnych). W takim wypadku kwiatów można nie myć – syrop będzie bardziej aromatyczny ze względu na większą zawartość pyłku.
  • Syrop po odstaniu (kilka tygodni) można zlać znad osadu i wymieszać z wódką w stosunku 2:1. Powstanie lekka nalewka, która nie wymaga długiego czasu leżakowania.
  • Na bzie żeruje mszyca bzowa. Zbierając kwiaty należy uważać, żeby nie zrywać tych oblepionych przez owady (mszyca jest czarna, więc łatwo ją zauważyć).